![]() |
![]() |
|
Wyprawa do "martwego" powiatu Myszkowa GMS Witam, Oto kilka refleksji ze startu w ostatniej edycji Zawodów Zegrzyńskich. Od wielu miesięcy planowałem wypad do jednego z niewielu "martwych" powiatów. Z racji niezbyt duzej odległości - około 110 km wybór padł na Myszków GMS. Dodatkowym argumentem "ZA" było się zaproszenia kol. Lucjana SP9MX, Zawody Zegrzyńskie, doskonała pogoda oraz jak się okazało zamiar kolegów mikrofalowców /SP9MX + SP9QZO/ przeprowadzenia QSO na 47 GHz na odległość powyżej 10 km. Przy takiej sile argumentów należało zebrać sprzęt, ekipę i... w drogę. W sobotę wczesnym popołudniem w składzie SP9IKF, SP9QZO - mikrofale, SP9WLC załadowaliśmy sprzęt KF - 2 TRX-y, antena, maszt, mały agregat prądotwórczy, sprzęt UHF -jakieś czasze, statywy, skrzynki etc i wystartowaliśmy do miejscowości Żarki Letnisko bo tam właśnie Lucjan SP9MX posiada kawałek terenu rekreacyjnego. Na miejsce bez przygód dotarliśmy na ok. 2 godziny przed Zawodami. Krótkie powitanie z gospodarzem - wytyczne gdzie możemy się ulokować i do dzieła. Należało postawić maszt - SP9WLC, powiesić antenę - inverted V - SP9IKF, uruchomić naszą małą elektrownię - SP9WLC, zainstalować i uruchomić radiostację, "wypróbować" lokalizacje - czyli kilka/kilkanaście QSO przed Zawodami SP9IKF, SP9WLC. Jak zwykle na wyjeździe czegoś musi zabraknąć - aby wrażenia były ciekawsze i można było podreperować umiejętności operatorskie. Tym razem zapomnieliśmy zabrać uruchamiany nogą PTT oraz statyw do mikrofonu. W międzyczasie mikrofalowcy - SP9QZO i SP9MX zdążyli rozłożyć swój "bałagan" i przeprowadzić udane próby na 10, 24 i 47 GHz na początek na odległości głosu /HIHI/ Ponieważ próby wypadły pomyślnie jeden korespondent - SP9QZO został zapakowany do samochodu "tubylca" i wywieziony w nieznane - jakieś tajemnicze wzgórze z w odległości ok. 15 km od naszego tymczasowego QTH. Pierwsze próby KF 80m - słychać przyzwoicie ale my nie jesteśmy zbyt rewelacyjnie słyszani. Szybka diagnostyka - i już wiadomo - antena dość kiepsko sie stroi. Rezonans powyżej 3,8 MHz. SWR w rezonansie powyżej 2. Fatalnie. Drobna kosmetyka anteny i rezonans zjechał na 3,770 - dopasowanie dalej fatalne. Matchbox poprawia mi tylko humor ale niewiele zmienia efekty. Ruszają zawody. Startujemy spod klubowego znaku SP9KJT/9. W pile-upie do wielu stacji nie dowołuję się jako pierwszy. Na CW jest jeszcze gorzej. Tymczasem robi się ciemno. Dobrze że Tomek SP9WLC zabrał przenośne oświetlenie, już ledwie, ledwie widziałem klawiaturę notebooka. W międzyczasie mikrofalowcy przeprowadzili udane próby - mają rekord Polski na 47 GHz - ODX - 15 km, wrócili do bazy i uruchomili nieśmiertelnego grilla przy którym ekscytowali się udanymi próbami, oraz snuli plany na przyszłość - planowane próby na 47 GHz na 100 km. Koniec zawodów - SSB - 47, CW - 41 QSO. Żadna rewelacja, jeszcze parę QSO po Zawodach dla łowców powiatów i... trzeba myśleć o powrocie do domu. Fatalnie zbiera się stacje po zmroku. Niby jest oświetlenie ale na "obcym" terenie jakoś wyjątkowo łatwo wpadam do różnych dziur w ziemi, zahaczam o kable, brr. Wreszcie jesteśmy spakowani. Mam wrażenie że mamy mniej gratów niż przywieźliśmy. Tomek SP9WLC pewnie i bez stresu dowozi wyprawę do Rybnika - tylko czemu jest tak późno. Wyładunek "gratów" w klubie i ... refleksja - szkoda że tak krótko, trzeba jeszcze raz tam pojechać. Myszków powinien znowu pojawić się w eterze. 73 Jacek SP9IKF - zespół SP9KJT/9. |
(sp5jxk - 20-05-2006) projekt: Szablonownia |